Skocz do zawartości
fullfun

Factorio - to lubię! #00 - wstęp #01 - początki i PÓŁautomatyzacja

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie wszystkich niedoszłych inżynierów!

#00 - wstęp
Dziś mam zaszczyt otworzyć blogową serię dot. gry Factorio

iIKSfur.gif

Skupię się tu głównie na perypetiach i przygodach samozwańczego wyjadacza tej gry - mnie samego rzecz jasna. Pewnie nie zabraknie  też sprawdzonych metod, ciekawostek i trików, które sam opatentowałem podczas [aktualnie] 127 godzinnej rozgrywki (jak na moją osobę, to w kąsacza dużo). Postaram się dokumentować moje zmagania w tym wymagającym świecie i przedstawiać najważniejsze wydarzenia właśnie w formie takiego bloga, dziękuję za uwagę. 

#01 - początki i PÓŁautomatyzacja
Wersja: 0.17.41 - experimental

A wiec tak to się wszystko zaczęło...

Na potrzeby bloga rozpoczynam nową rozgrywkę na świeżo wydanym bugfixie do wersji 0.17.x z 17 maja
A więc dziś tworzymy świat! 
Kilka ważniejszych ustawień, które zmieniłem z domyślnych w generatorze:

Woda: skala - 150%
Lubię jak woda tworzy większe jeziora, a nie kałuże 

Wilgotność: skala - 17%; zniekształcenie - ~0.50 
Pustynia... czyli ja, surowce i robale, nic więcej

Typ terenu: skala - 17%; zniekształcenie - ~0.15
Trochę poszarpania dla efektu.... 

Rozmiar obszaru startowego: 150%
No dobra... przyznaję się, nigdy nie jestem na nich gotowy

Ta da! - Oto nasz świat:

Spoiler

8s2kDFQ.png
kod: 

Spoiler

>>>eNpjYBBk0GQAgtWrtOwZGBrsOViS8xNzQCwY5krOLyhILdLNL
0pFFuZMLipNSdXNz0RVnJqXmlupm5RYjKKYI7MoPw/dBNbikvw8V
JGSotTUYmQR7tKixLzM0lx0vQyME9deudLQIscAwv/rGRT+/wdhI
OsB0DcgDAYHgCqBYlDAIpGcn1dSlJ+jW5xaUpKZl26VWFphlZSZW
Mypa6BnaGoABBrYlKQVpRaWpuYlV1rlluaUZBbkZKYWcZjpGYCBL
LqO3PzM4pLSolS4yWCDDXRxqsNrPGtyTmZaGgODgiMQO4E8z8jIW
C2yzv1h1RR7RojH9BygjA9QkQNJMBFPGMPPAaeUCoxhgmSOMRh8R
mJALC0BWgFVxeGAYEAkW0CSjIy9b7cu+H7sgh3jn5UfL/kmJdgzG
rqKvPtgtM4OKMkO1MDIBCdmzQSBnTCvMMDMfGAPlbppz3j2DAi8s
WdkBekQAREOFkDigDczA6MAH5C1oAdIKMgwwJxmBzNGxIExDQy+w
XzyGMa4bI/uD2BA2IAMlwMRJ0AE2EK4yxihzEgHiIQkQhao1YgB2
foUhOdOwmw8jGQ1mhsw4wDZC2giKkgBzwWyJwVOvGCGOwIYghfYY
TyHegdmBgQARrB+2zQPANyv3iY=<<<

 

A więc zaczynamy... ale od czego?
dobrym krokiem będzie dobiegnięcie do najbliższej rudy żelaza, zbierając po drodze drewno oraz OGROMNE SKAŁY, które zawierają cenny na początku wyngiel (węgiel)
sXTGDuf.png

Jak już mamy pod stopami niebieskie kamienie (ruda żelaza), to prędko stawiamy naszą maszynkę, która jest w ekwipunku, a zaraz przy jej wylocie piecyk.
myk węgiel do środka pieca oraz maszynki i już mamy pół-automatyczną kopalnię żelaza oraz jego przetapianie
yYhRjYl.png

Podczas gdy przepala się nasze żelazo, my możemy udać się na rozpoznanie terenu i pozbieranie kilku stosów kamieni oraz konarów drzew. Po powrocie powinny na nas czekać już żelazne płytki, z których prędkiem tworzymy najlepiej 2 kolejne wiertnice. Tym razem niesiemy nasze maszynki do złóż węgla
1Qr03x9.png
Jeśli ustawimy je w taki sposób, to otrzymamy perpetuum mobile wydobywające węgiel. Niestety największą wadą tej metody jest to, że nadmiar węgla w pojemniku paliwa może się nagromadzić do maksymalnie 50 sztuk. Jednak na start to wystarczająco.
To samo, co z żelazem, robimy z miedzią. Potrzeba jej jak najszybciej do zrobienia prądu, pierwszego laboratorium, a przede wszystkim potionów (no te czerwone pakiety badawcze)

Tak robimy prąd:
YqtFPDp.png
Najbardziej optymalne, z doświadczenia, wydaje się robienie 2 silników parowych na 1 boiler - wtedy para wykorzystywana jest w 100%

Doprowadzamy słupami prąd do naszej "bazy" (ja zawsze rozkładam swoje klamoty obok kopalni żelaza) po czym budujemy laboratorium, do którego wkładamy nasze miksturki. Ja zawsze na start robię technologię wieżyczki obronne, a później automatyzacja

Czas nieco rozwinąć wydobycie i przetwórstwo materiałów, idealnie do tego zadania nadadzą się elektryczne wiertnice górnicze, z których za pomocą taśmociągów przetransportujemy żelazo pod piece, a następnie zostanie ono w nich umieszczone dzięki tym łapkom śmiesznym, wiecie... no podajniki
kT99ESP.png
Tutaj nie ma co się rozpisywać - to nie poradnik

Kolejnym problemem młodego inżyniera jest zapewne tworzenie przedmiotów "w ręku", które zaczyna powoli zajmować zbyt dużo czasu... aby ten czas właśnie zredukować, używamy stacji montażowych, które pobierają za pomocą łapki materiał ze skrzynki i oddają nam do drugiej skrzynki gotowiec, np. druty, zębatki i inne takie potrzebne do podstawowego craftingu
Tutaj niezautomatyzowana automatyczna produkcja procesorów:
fXVcQER.png

Następnym krokiem jest podprowadzenie węgla do naszych piecyków, aby nie musieć tego robić ręcznie, no i oczywiście podprowadzenie węgla pod elektrownię - to chyba najważniejsze. Kolejne pół-automaty produkujące taśmociągi oraz podajniki, nadal jednak wymagają ręcznego wkładania surowców, dlatego... nastała era PÓŁautomatyzacji
 

  • Polubienie 5
  • Super 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze i ciekawie napisane, jeden z najciekawszych wpisów jakie tu przeczytałem - dobra robota i czekam na więcej. 🙂

  • Polubienie 1
  • Super 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, PanCake napisał:

Dobrze i ciekawie napisane, jeden z najciekawszych wpisów jakie tu przeczytałem - dobra robota i czekam na więcej. 🙂

Mogę się pod tym podpisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...